Szafa na wymiar w przedpokoju

Szafa na wymiar w przedpokoju

Wiele mieszkań obejrzałem, zanim zdecydowałem się na kupienie tego jednego. Dla mnie to nie był prosty wybór, bo dokładnie miałem określone swoje potrzeby względem lokalu, w którym miałem przecież mieszkać całe życie. Ostatecznie zdecydowałem się na apartament, który miał otwarte pomieszczenia, gdyż dzięki temu było dużo miejsca i mogłem pozwolić sobie na ciekawą aranżację. 

Przedpokój z pojemną szafą

szafy na wymiar tychyNie zamierzałam zastawiać wszystkich pomieszczeń meblami, gdyż doceniałem sobie przestrzeń. Jedynie kuchnię zamierzałem umeblować, ponieważ to było niezbędne. Owszem, jakieś komody, czy regały wchodziły w grę, bo przecież były potrzebne. Miałem duży przedpokój i właśnie tam zamierzałem wstawić dużą szafę, w której będę trzymał wszystkie swoje ubrania, torby i buty. Pomysł ten planowałem zrealizować od samego początku i tej wersji się trzymałem. Nigdzie nie znalazłem dużej szafy, która pasowałaby w moim apartamencie i dlatego zdecydowałem się na współpracę z firmą która wykonywała szafy na wymiar Tychy akurat znałem doskonale, ponieważ mieszkałem tam całe życie. Dzięki temu wiedziałem, do kogo zwrócić się po interesujący mnie mebel. Najlepsze projekty wraz z wykonaniem oferował właściciel małej firmy, która mieściła się kilka ulic dalej od mojego apartamentu. Poszedłem tam spacerkiem. Firma była otwarta i udało mi się złapać samego właściciela i z nim porozmawiałem. Przedstawił mi kilka projektów, z czego wybrałem ten, który mi odpowiadał najbardziej. Tego samego dnia w moim lokalu pojawił się pracownik tej firmy, żeby pobrać dokładne wymiary, na podstawie których miała zostać wykonana dla mnie szafa. Zdecydowałem się na szafę w białym kolorze, która miała lustro na drzwiach przesuwnych. Dzięki temu mogłem się przejrzeć. W środku było mnóstwo miejsca i wiedziałem, że taka ilość będzie dla mnie zdecydowanie wystarczająca.

Apartament udało mi się urządzić w miesiąc. Wszystko poszło tak szybko dlatego, że byłem zdecydowany i dokładnie wiedziałem, czego potrzebuję. Miałem przestrzeń i czułem się wspaniale. W sypialni stało tylko łóżko i komoda, bo taki wystrój mi się podobał. Na podłogach nie miałem nawet dywanów, bo byłem zdania, że przy nich jest więcej sprzątania a ja nie lubiłem odkurzać, bo było to dla mnie męczące.